Jak ja strasznie przepraszam!!!! I mam nadzieje, że mi wybaczycie. Zmieniałam ten scenariusz z milion razy, bo za każdym razem coś mi nie pasowało. Ale już jestem i przedstawiam wam scenariusz z Golden Maknae!
Ale koniec z użalaniem, bo w końcu jestem i mam już pierwsze zamówienie dla Alexis. Mam nadzieję, że się spodoba i że nie gniewasz się tak długim oczekiwaniem.
Jungkook
*2 lata temu*
- Widzieliście, gdzieś ______? - spytałem siedzących obok uczniów z naszej klasy.
- Ostatnio widziałam ją jak przechodziła przez boisko. - kiwnąłem głową i ruszyłem szybko w stronę zielonej murawy.
Od kiedy zacząłem być trainee w Big Hit nie miałem zbyt wiele czasu poza szkołą. A tak naprawdę nie miałem w ogóle czasu. Dlatego tak zależało mi na znalezieniu ______. Wcześniej spotykaliśmy się każdego dnia. Wychodziliśmy na karaoke, do kina, na spacery czy zakupy, ale teraz musiałem zadowalać się jedynie przerwami w szkole.
- _______! - krzyknąłem, kiedy znalazłem się po drugiej stronie boiska. Znajdował się tu las, do którego uczniowie często wymykali się w czasie lekcji lub ukrywali się przed nauczycielami by zapalić. Ja z _____ często się tu zaszywaliśmy i na samą myśl, że pewnie siedzi w "naszym miejscu" uśmiechnąłem się. Ruszyłem biegiem, aż w końcu znalazłem się pod wielkim drzewem, którego korzenie wyrastały akurat w taki sposób, by stworzyć wygodną ławkę.
Serce zabiło mi mocniej, kiedy ujrzałem ______ opierającą się o pień drzewa z słuchawkami w uszach. Miała zamknięte oczy, a przebijające się przed korony drzew, pojedyncze promienie słońca oświetlały jej twarz.
Cicho usiadłem obok i wyjąłem jedną z słuchawek.
- Wiedziałam, że przyjdziesz. - dopiero po chwili otworzyła oczy i wyjęła drugą słuchawkę - Jesteś bardzo przewidywalny. - zaśmiała się, przez co moje kąciki ust uniosły się w górę.
- Ty również. - szturchnąłem ją lekko w ramię na co zaśmiała się, a ja nie mogłem się powstrzymać od dołączenia się - Po co tu przyszłaś? Chciałaś ode mnie uciec?
- Chciałam się pożegnać. - szepnęła, ale nie dość cicho bo i tak ją usłyszałem.
- Pożegnać?
- Żartuję. - zaśmiała się, choć zauważyłem jak odwraca wzrok w drugą stronę, co robiła zawsze gdy chciała coś przede mną ukryć - Jak tam w wytwórni? Jak twoi koledzy?
- Jak zwykle dużo ćwiczeń. - westchnąłem - I nie mam pojęcia po co o nich wspominasz. Któryś ci się podoba?
- Kookie ja ich nawet nigdy nie widziałam.
- A skąd mam to wiedzieć?
- Przestań! - krzyknęłam i już chciała wstać, ale szybko złapałem ją za rękę i pociągnąłem w dół. Spojrzałem jej w oczy i dopiero teraz zobaczyłem w nich zmęczenie.
- Dobrze sypiasz?
- A co? Chciałbyś do mnie kiedyś dołączyć? - zaśmiała się głośno, ale mi nie było do śmiechu.
- Pytam serio ______.
- Oczywiście, że tak. I nie wiem o co ci chodzi. - znów odwróciła wzrok.
- To przez...
- Nie. - nawet nie dała mi dokończyć.
- Wiedziałem. To było głupie. Zapomnijmy o tym. - w tym samym momencie, kiedy skończyłem to mówić, poczułem jak usta ______ dotykają lekko moich warg. Byłem zbyt oszołomiony tym co się stało, a jeszcze bardziej tym, że zaraz się ode mnie odsunęła.
- To nie przez twój pocałunek. - znów się przybliżyła jakby chciała powtórzyć to co zrobiła przed chwilą, ale zatrzymała swoją twarz kilka centymetrów od mojej. Poczułem lekki zawód w sercu - Teraz jesteśmy kwita - poczułem jej oddech na swojej skórze i miałem ogromną chęć chwycić ją w ramiona i pocałować. ______ jednak odsunęłam się ode mnie i wstała, spoglądając teraz na mnie z góry - Idziesz?
- Gdzie? - wstałem i spojrzałem w jej piękne brązowe oczy.
- Do szkoły.
- A po co to....
- Mówiłam, że to było pożegnanie.
*dzień dzisiejszy*
Dopiero po tygodniu od tego zdarzenia zrozumiałem o co chodziło. Kiedy przyszedłem wtedy do szkoły i dowiedziałem się, że ______ zmieniła szkołę, nie mogłem tego zrozumieć. Przecież nic nie wskazywało na to, że w naszym liceum jej się nie podoba. Od początku obwiniałem, że jest to wina mojego pocałunku. Mogłem to zrobić inaczej, bądź nie robić tego w ogóle.
Próbowałem do niej dzwonić, ale nigdy nie odbierała i musiałem zadowolić się jej głosem nagranym na sekretarce.
Gdy treningi stały się cięższe, a później wiedziałem, że mam zadebiutować tęsknota za _____ spadła na dalszy tor, a po pewnym czasie przestałem się tym przejmować. Tylko czasami oglądałem nasz album szkolny, gdzie wciąż wpatrywałem się w jedno zdjęcie, na którym ________ obejmuje mnie za szyję i oboje uśmiechamy się do obiektywu. Pamiętam jak nasza klasowa znajoma, zrobiła nam to zdjęcie na szkolnej wycieczce.
Już dawno nie widziałem tego zdjęcia, ani nie wspominałem _______, ale dzisiejszego dnia, kiedy podczas promocji naszego nowego albumu, szedłem jednym z korytarzy i minęła mnie grupa debiutantek. Prawie biegły w stronę sceny, aż jedna wpadła na mnie i wyrwała mnie z zamyśleń. Kiedy odwróciłem się do niej by ją przeprosić, cały świat musiał się zatrzymać, bo widziałem tylko ją.
- _______? - niepewny wypowiedziałem jej imię, ale ona tylko odwróciła się i pobiegła za resztą grupy.
________
Gdy po debiutanckim występie siedziałam z resztą grupy w garderobie, nie mogłam pozbyć się obrazu Jungkook'a z głowy. Choć często widziałam go w telewizji i obserwowałam wszystkie jest przemiany z kolejnymi comeback'ami, to jego oczy nigdy się nie zmieniały, zawsze pozostawały takie jakie były, kiedy po naszym pierwszym pocałunku uchyliłam lekko powieki i ujrzałam jak wpatrują się we mnie.
- ______, czy coś się stało? Od kiedy zeszłyśmy ze sceny wyglądasz dziwnie. Dobrze się czujesz? - spojrzałam na Seo Yoojin, która była liderką w zespole.
- Wszystko w porządku. Chyba wciąż trzymają mnie nerwy.
- Nie masz czym się przejmować już po wszystkim, a teraz czeka nas świetna zabawa. - usłyszałam Kim Nahyun - prowadzący wokal.
Zadebiutowałam w nowym i jedynym żeńskim zespole w Jellyfish Entertainment. Może to zabrzmieć dziwnie, ale nigdy nie marzyłam o zostaniu piosenkarką. Zmieniło się to, kiedy pierwszy raz weszłam do sali treningowej. A jak to się stało, że trawiłam do wytwórni? To dosyć zabawna historia.
Jungkook przed pójściem na casting do Bit Hit Entertainment, strasznie się stresował i śpiewał wciąż swoja przygotowaną piosenkę. Po jednym dniu znałam ją na pamięć i kiedy wracałam ze szkoły, podśpiewywałam ją sobie, aż w pewnym momencie zatrzymał mnie pewien mężczyzna. Podał mi swoją wizytówkę i zaprosił na cating do wytwórni w której pracuje. Jungkook był za bardzo zajęty zajęciami w wytwórni, więc sama musiałam podjąć decyzję.
Często, kiedy byłam już zmęczona ciągłą pracą, zastanawiałam się czy było warto. Czy to był dobry pomysł. Ale kiedy dziś stanęłam na scenie byłam bardzo szczęśliwa. Jak wtedy, kiedy Jungkook...
Jungkook. To była właśnie osoba o której nie mogłam przestać myśleć. Kiedy zobaczyłam jak stoi przede mną po tych dwóch latach, nie mogłam wydusić z siebie ani słowa. Musiał być na mnie wściekły. Nie odzywałam się przez tak długi okres, ale nie umiałam się na to zdobyć.
- Choć _________ czas na wygraną. - ledwo mogłam wstać, a co dopiero dojść na scenę, ale gdy tylko na niej stanęłam, mój wzrok w mgnieniu oka, odszukał Kookie'go. Był odwrócony do mnie tyłem, ale nie musiałam zgadywać żeby wiedzieć, że to on.
Nagle poczułam jak w moje ręce zostaje wciśnięty bukiet kwiatów. Odwróciłam się w stronę mężczyzny.
- Masz to zanieść zwycięzcy. - kiwnęłam głową, a on odszedł. Dziewczyny z grupy uśmiechnęły się i zachęciły, bym podeszła do przodu. Zrobiłam więc kilka niepewnych kroków do przodu, ale zatrzymałam się, gdy przypomniałam sobie o najważniejszym. BTS jest nominowane do pierwszego miejsca!
- Uspokój się ______. Podejdziesz, wręczysz kwiaty i odejdziesz. - szeptałam by dodać sobie otuchy, ale gdy tylko usłyszałam, że grupa zwyciężyła, zrobiłam się blada. Szybko podeszłam na przód i podałam kwiaty w stronę najbliżej stojącego członka zespołu, czyli Jin'a. Zdziwiona, że ktoś złapał mnie za nadgarstek, spojrzałam w górę i zauważyłam Jungkook'a, który jedną ręką wciąż trzymając mój nadgarstek, druga wyjął bukiet. Szybko wyrwałam rękę i odeszłam na tył sceny do dziewczyn. Po co on to zrobił?
Gdy wróciłyśmy do garderoby, zaczęłyśmy szykować się do wyjazdu ze studia programu, by wrócić do dormu. Ja wciąż nie mogłam się skupić, dlatego jak najszybciej wymknęłam się do toalety. Lecz gdy skręciłam za pierwszy zakręt zobaczyłam jak BTS wraca do swojej garderoby. Szybko spuściłam głowę i przyspieszyłam kroku, by jak najszybciej ich minąć. Już myślałam, że mi się udało, ale nagle zobaczyłam jak ktoś przede mną stoi. Podniosłam głowę, ale wiedziałam kto to mógł być.
- ______, to ty prawda? - oczy Jungkook'a skupione były tylko i wyłącznie na mnie, przez co i ja nie mogłam oderwać od niego wzroku.
- Kookie, ja... - poczułam jak dotyka mojego policzka, a potem zrobił to też drugą ręką - Ja muszę już iść. - wyrwałam mu się i jak najszybciej zawróciłam, by w ekspresowym tempie znaleźć się w garderobie, a po dwudziestu minutach wracać do dormu.
Jungkook
- Kookie co to było? - usłyszałem głos Jin'a, kiedy wracaliśmy autem do dormu - Czemu wyrwałeś jej kwiaty? - sam nie wiedziałem po co to zrobiłem. Na pewno nie chciałem tych głupich kwiatów. Może chciałem się upewnić, że to ona? A może chciałem ją po prostu dotknąć? Sam nie byłem tego pewny.
- Tak jakoś wyszło. - wzruszyłem tylko rękom i opadłem na oparcie fotela. Nie mogłem przestać myśleć o _______. Gdy tylko mnie minęła, rzuciłem się biegiem do garderoby, by zobaczyć ją na scenie. Była uśmiechnięta, tak jak wtedy, gdy spotykaliśmy się po szkole lub wtedy, kiedy powiedziałem jej, że dostałem się do wytwórni. Zaśpiewała pięknie, aż na mojej skórze pojawiła się gęsia skórka. Nie raz słyszałem jak śpiewa, ale gdy stała tam w świetle kolorowych lamp, głos ani razu jej nie zadrżał.
- Tylko, że robisz teraz furorę w internecie - zobaczyłem jak J-Hope podaje mi tablet, a na nim filmik, kiedy łapię ______ za rękę. Na filmiku było bardzo dobrze widać jak na nią patrzę. Nawet teraz nie mogłem oderwać od niej wzroku - Wasz paring staję się bardzo popularny.
- Przecież złapałem ______ tylko za rękę.
- _______? - spojrzałem na resztę grupy - Znasz ją?
- Przyjaźniliśmy się w liceum.
- To nie wygląda na przyjaźń. - Rap Mon zabrał mi tablet i przyglądał się filmikowi - Byliście ze sobą?
- Przestań gadać głupoty! - jak najszybciej wyjąłem telefon i słuchawki, aby odciąć się o rozmów na temat ______. Przez te dwa lata powoli o niej zapominałem, aż nagle ta tęsknota za jej osobą wróciła ze zdwojoną siłą.
_______
- ______ nigdy nic nie mówiłaś, że chodziłaś do klasy z Jungkook'iem z BTS. - wraz z resztą dziewczyn z mojego zespołu siedziałyśmy w salonie, bo chwilę temu z naszego domu wyszedł nasz menadżer. Okazało się, że po tej dziwnej akcji Kookie'go na scenie staliśmy się gorącym tematem w internecie. Mój zespół nie był jeszcze taki popularny i nie posiadałyśmy takiego grona fanów jak BTS, ale ich fanki nakręcały się coraz bardziej. Pierw wymyśliły paring, później zaczęły tworzyć zdjęcia i fanficki. Wytwórnia była nawet zadowolona, bo zespół zdobywał nowych fanów. I tylko ja byłam z tego niezadowolenia. Ale czy na pewno?
Przez ostatni tydzień, jeżdżąc na wszystkie programy muzyczne, nie spotkałam go, przez co czułam się coraz bardziej zawiedziona. Chciałam z nim porozmawiać i wszystko mu wyjaśnić. Dlaczego zmieniłam szkołę i nawet mu o tym nie powiedziałam. Dlaczego nie odzywałam się przez ostatnie dwa lata.
- Wygląda jakbyście byli parą. - zdziwiona spojrzałam w stronę kanapy, na której Nahyun siedziała z laptopem na kolanach i wpatrywała się w ekran.
- Nie wiem po co wciąż oglądasz ten filmik.
- Ale to nie filmik. - zdziwiona spojrzałam na nią, a ona tylko przywołała mnie dłonią.
- To pewnie kolejna robota fanek. - stanęłam za nią i spojrzałam na ekran. Ale to nie była robota fanek. Nie mogłam oderwać wzroku od zdjęcia z wycieczki szkolnej.
Jungkook
Dwa tygodnie od pojawienia się naszego zdjęcia w internecie, nasze wytwórnie musiały wydać oświadczenie w tej sprawie. Dlatego teraz czekałem w jednym z pokoi, aż ______ pojawi się w mojej wytwórni i będziemy mogli w końcu porozmawiać.
Byłem bardzo zaskoczony, jak wiadomość o naszym domniemanym związku, została przyjęta przez fanów. Może nie wszystkie komentarze były pełne miłości i zrobiło mi się szkoda, że _____ musiała je czytać, ale większa ich część była zadowolona z tego faktu. Pewnie dlatego byłem teraz zdolny siedzieć tu i czekać na _______, by powiedzieć jej że chcę z nią być.
- Przepraszam, że musiałeś tak długo czekać, ale mój grafik jest trochę napięty. - zrozumiałem tą dwuznaczną wypowiedź, bo to samo dotyczyło mnie, ale gdy tylko ją zobaczyłem, jak cicho weszła do pomieszczenia i jak siada przy stole naprzeciwko mnie, opuściły mnie wszystkie żale, które targały mną od kiedy zabrakło jej w klasie.
- _________ ja chciałem, powiedzieć...
- Kookie ja przepraszam. Nie chciałam zmieniać szkoły, a na pewno nie bez pożegnania się. Tylko, że myślałam iż tak będzie mniej bolała. - nie przerywałem jej. Nie wiedziałem co powiedzieć - Kiedy zaczęłam być trainee w Jellyfish, strasznie mało spałam. Nie mogłam się na niczym skupić. Myślałam nawet na odejściem z wytwórni, ale coraz bardziej śpiewanie sprawiało mi przyjemność. Dlatego porozmawiałam z kilkoma osobami w wytwórni i doszli do wniosku, że lepiej będzie jeśli zacznę chodzić do szkoły bliżej wytwórni. Wtedy nie będę taka zmęczona dojazdami. Dość długo nad tym myślałam i w końcu się na to zgodziłam - przypomniałem sobie jej zmęczone oczy, kiedy ostatni raz byliśmy w lesie za szkołą - bałam się z tobą pożegnać, bo wiedziałam, że jeśli powiem ci to wszystko... to zmienię zdanie, bo będę chciała zostać przy tobie.
- To dużo wyjaśnia. - siedzieliśmy teraz w ciszy, wciąż wpatrując się w siebie - Tak bardzo chciałem cię zobaczyć. Tak bardzo tęskniłem, a kiedy zobaczyłem cię wtedy na korytarzu, myślałem, że coś jest ze mną nie tak. Te wszystkie uczucia, które myślałem że przez ostatnie dwa lata wygasły. Ale kiedy zobaczyłem cię, one powróciły - dotknąłem lekko jej nogi pod stołem, a ona zaśmiała się, co u mnie również wywołało salwę śmiechu. Poczułem się jak wtedy, kiedy byliśmy w liceum i kiedy każdą wolną chwilę spędzaliśmy razem.
- Kookie bardzo za tobą tęskniłam - uśmiechnęła się i ja zrobiłem to samo. Wziąłem głęboki oddech, bo wiedziałem co chciałem powiedzieć.
- _______, ja.... Kocham się. - wyczekiwałem jej reakcji.
- Ja ciebie też kocham Kookie - oboje uśmiechnięci, nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku.
***
Minął miesiąc od kiedy nasze wytwórnie wydały oficjalne oświadczenie o naszym związku. Fani odebrali nas całkiem dobrze, a ja cieszyłem się, że ________ nie ma przez to żadnych problemów.
Często spotykaliśmy się, kiedy w naszych grafikach znalazła się wolna chwila. Równie często spotykaliśmy się w różnego rodzaju programach rozrywkowych. Dostaliśmy również propozycję na zostaniem MC jednego z nich, co dało nam jeszcze więcej czasu na spotykanie się. Byłem z tego bardzo szczęśliwy.
Nie wiem ile to będzie trwało. Może kilka miesięcy, lat, a może zostaniemy razem już na zawsze? Jednego jesteśmy jednak pewni. Najważniejsze jest teraz i to, że możemy być razem.

OMO.... ^^ Jakie to urocze <3 Dziękuję bardzo za ten scenariusz ^^ Cudny jest <3
OdpowiedzUsuńJeszcze raz przepraszam za tak długie oczekiwanie, ale cieszę się, że ci się podoba *.*
UsuńJestem na tym blogu pierwszy raz i muszę przyznać, że idzie Ci nieźle :) BTS bardzo lubię, więc nie mogłam ominąć tego scenariusza XDD I jedno pytanko - czy tutaj można scenariusze zamawiać? Czy piszesz jak masz wene, tak bez kolejki?
OdpowiedzUsuń~Nurbanu
Można zamawiać :)
UsuńOmo *u* to świetnie! :) Więc chciałabym zamówić scenariusz z Youngjae z GOT7 :) Strasznie boli mnie to, że do tej pory nie spotkałam się z jakimkolwiek scenariuszem z nim >< Wiesz... mój bias w GOT7 XDDD I żeby scenariusz był w stylu, że główna bohaterka jest takim samolubnym i aroganckim typem człowieka, a Youngjae zostaje na nią w pewnej sytuacji, że tak to ujme, skazany. Dziewczyna jednak przy obecności chłopaka zaczyna rozumieć swoje błędy i pragnie się zmienić, głównie dla Youngjae :) Mam nadzieje, że jest to w miarę zrozumiałe :)
OdpowiedzUsuń~Nurbanu
Aaa i czy mogłabym też prosić, żeby w scenariuszu mówić do bohaterki Nurbanu? :)
Usuń~Nurbanu
Mogłabym prosić o scenariusz z Yoon Sanha z Astro? To zespół który niedawno zadebiutował.Całość pozostawiam twojej inwencji twórczej. (Może być smutne zakończenie)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń