Naszła mnie ochota na ciąg dalszy historii nowej solistki z SM. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Chciałabym również zaprosić do składania zamówień o scenariusze. A teraz zaczynamy :)
PS. Wszystkie grupy, które występują w programach muzycznych lub mają comeback w moim opowiadaniu są wymyślane przeze mnie.
Siedziałam na kanapie w swojej garderobie, przeglądając najnowsze wiadomości na swoim smartphonie i co chwile zerkając na telewizor, by zobaczyć kto występuje. Kilka debiutujących grup, kilku solistów i kilka popularnych grup. A ja musiałam tutaj siedzieć i czekać na swoją kolej.
Dziś podczas występu w M!Countdown, zaczynał się mój drugi tydzień promocji, a moja piosenka została już nominowana do pierwszego miejsca. Właśnie dlatego siedziałam teraz i czekałam, bo mój występ był ostatni.
Miałam za to dużo czasu, by poczytać wiele komentarzy o mnie, na różnych stronach plotkarskich lub pod moim teledyskiem.
" Taboo to świetna piosenka!!! Daebak!!! Kim Cho Mi Hwaiting!!"
" Pierwsze miejsce gwarantowane!"
" New Shoes to jeden z najlepszych albumów, jaki słyszałam w życiu! Kim Cho Mi należy się wygrana w programach!! Mam nadzieję, że wygra też nagrodę w kategorii "Best New Artist"!"
" Jedna z najlepszych solistek!"
" Zdobyła All Kill, co świadczy o jej popularności! Mam nadzieję, że SM będzie się nią dobrze opiekowało. Hwaiting!!!!"
" Chcę już nazwę jej fandomu, bo nie mam pojęcia jak się nazywać!! kekekekekekekeke"
" Na pewno wygra nagrodę, bo Taboo jest o wiele lepsze od Shake It od SISTAR"
Oczywiście zdarzały się również osoby, które hejtowały mnie ile wlezie.
" SM znów wydało zbyt idealną gwiazdeczkę! Ona skończy tak jak reszta artystów z tej agencji!"
" Jeśli dziś wygra, to oznacza że SM wykupuje wszystkie głosy"
" Czy tylko mnie dziwi, że wcześniej nic nie było o niej słychać i nagle stała się wielką gwiazdą? Przecież dopiero co zadebiutowała!!"
" Gdyby zadebiutowała w Red Velvet, pewnie nie miałaby co robić, bo takie z niej beztalencie!"
" Moim zdaniem jest za młoda i woda sodowa uderzy jej do głowy."
" Tańczy, śpiewa i rapuje przeciętnie! kekekekekeke Widzę, że SM chwali się tylko, że ma mnóstwo trainee! kekekeke Tak naprawdę ma tylko pełno ładnych twarzy, które nie potrafią porządnie zaśpiewać!"
Na szczęście hejtów, było zdecydowanie mniej, więc nie musiałam się przejmować wszechobecną krytyką.
Wstałam i podeszłam do lustra. Nie mogłam uwierzyć jak się zmieniłam od czasów swoich pierwszych treningów i castingu. Byłam wtedy małą, nieporadną dziewczynką, która umiała tylko tańczyć i śpiewać. A kim się stałam? Może i było to trochę samolubne, ale strasznie wyładniałam, choć nie pogardziłabym kilkoma dodatkowymi centymetrami wzrostu.
Poprawiłam swoje brązowe włosy, które ślicznie ułożone opadały lekko na moje ramiona. Makijaż podkreślał moje rysy twarzy. Miałam na sobie białe, wysokie adidasy, czarne spodnie luźniejsze w kroku, niebieską obcisłą koszulkę, kończącą się kilka centymetrów nad pępkiem i czarną bluzę.
Odwróciłam się w stronę ekranu i sobaczyłam znajomą uśmiechniętą twarz.
- A przed wami, kandydatki do pierwszego miejsca - SISTAR! - kamera skierowała się na scenę, a ja zobaczyłam cztery zgrabne sylwetki.
Jeśli uda mi się dziś wygrać nagrodę, będę mogła się pochwalić nad popularnymi SISTAR, które wygrywają za każdym razem, od ich wielkiego hitu Alone. A ich nowa piosenka, była świetna.
Nagle usłyszałam pukanie, wiec odwróciłam się w stronę drzwi, w których ujrzałam uśmiechniętą twarz Ki Bum'a.
- Oppa! - uśmiechnięta podeszłam i przytuliłam chłopaka, a ten odwzajemnił uścisk, wchodząc ze mną do garderoby. Ze wszystkich artystów z wytwórni, to właśnie z SHINee miałam najlepszy kontakt. To właśnie ta piątka pomogła mi odnaleźć się i wytrzymać wszystkie treningi i ćwiczenia.
- I jak mi poszło? - uśmiechnięty usiadł na kanapie, a ja poszłam w jego ślady.
- Jak zwykle świetnie oppa.
- Cieszę się i życzę powodzenia. - rozejrzała się po garderobie. - Nie jest ci tu za nudno? - było i to strasznie. Pod tym względem w zespole musiało być lepiej. U mnie w garderobie, było zaledwie kilka osób. Menadżer, dwie kosmetyczki i stylistka. Tancerze zazwyczaj byli w innym pomieszczeniu, choć przychodzili tu czasami, najczęściej po występie, by pogratulować dobrego występu.
- Troszkę, ale teraz jesteś ty oppa.
- Jak zwykle wybawię cię z opresji.
Nagle w drzwiach pojawił się pracownik programu, co było sygnałem, że za chwilę moja kolej.
- Powodzenia. - chłopak przytulił mnie i wyszedł wraz ze mną. Po chwili skręcił w inny korytarz, więc zostałam sama. Kiedy doszłam za kulisy sceny, tancerze już się rozgrzewali, ale gdy tylko do nich dołączyłam, podeszli do mnie.
- Jak zwykle bawmy się dobrze. - uśmiechnęłam się. - Hwaiting! - krzyknęłam a oni zawtórowali. Po chwili dostałam mikrofon i byłam już gotowa, by wyjść na scenę.
Gdy tylko zaczął się występ, byłam jak zwykle najszczęśliwszą osobą. Moi fani krzyczeli strasznie głośno, a ich okrzyki, musiały brzmieć w kamerze strasznie głośno. Oczywiście najgłośniej wykrzyczeli wers refrenu. "Baby please be my taboo". Nawet nie wiem, kiedy występ się skończył, ale byłam tak szczęśliwa słysząc fanów i widząc małe morze pomarańczowych lightstick'ów.
Po kilku minutach na scenie pojawili się wszyscy artyści, którzy występowali w dzisiejszym programie. Obok mnie stanął Key i uśmiechnął się, gratulując występu. Po drugiej stronie MC stanęły SISTAR.
- O zwycięstwo walczą dziś SISTAR z utworem "Shake It" i Kim Cho Mi z utworem "Taboo". - odezwał się Jung Shin (CN Blue).
- Zobaczmy wyniki. - po słowach Ki Bum'a, spojrzałam na ekran, gdzie wyświetlane były punkty, a nad nimi moja twarz.
- Po pierwsze Digital Single Sales (4768 do 5000 dla mnie)
- Album Sales (45 do 50 znów dla mnie)
- Preference Points (792 do 710 dla SISTAR)
- Social Media Points (167 do 160 dla SISTAR)
- Mnet Broadcast Points (678 do 1000 dla mnie) - czułam jak ręce zaczynają mi powoli drżeć.
- Na koniec, łączna ilość punktów wraz z głosowaniem SMS. Wygrywa? (6990 do 7520)
- Kim Cho Mi! Gratulacje! - usłyszałam okrzyki i zobaczyłam jak wystrzela srebrne konfetti. Członek GOT7 - Bam Bam wręczył mi nagrodę, i mikrofon, ale ja nie mogłam się jej nawet dokładnie przyjrzeć, bo z moich oczu zaczęły płynąć łzy. Jednym z rękawów kurtki wytarłam twarz, ale to nic nie pomogło. Podniosłam mikrofon i zaczęłam mówić.
- Kamsahmnida! Dziękuję całemu SM Entertainment. Dziękuję moim fanom i rodzinie, która mnie wspierała. Kamsahmnida! - pomachałam do publiczności.
- Do zobaczenia za tydzień w M!Countdown! - usłyszałam głos MC, a po chwili z głośników zaczęła lecieć moja piosenka. Wygrana piosenka! Nie mogłam w to uwierzyć.
Odwróciłam się w stronę reszty artystów, którzy zaczęli do mnie podchodzić i mi gratulować. KARA, CLC, High4, N.Flying i wiele innych. Wciąż miałam oczy pełne łez, ale uśmiechałam się i kłaniałam innym. Na encore weszli moi tancerze, którzy również zaczęli mi gratulować.
Nagle zobaczyłam jak na scenę wchodzi Key i podchodzi by mnie przytulić. Tłum zaczął krzyczeć jeszcze bardziej, a ja nie mogłam powstrzymać płaczu. Ki Bum zaczął tańczyć do mojej piosenki, a ja się dołączyłam, a po chwili wszyscy tancerze. W połowie występu chłopak zszedł za kulisy, ale ja wciąż pozostawałam na scenie i słyszałam jak fani krzyczą "Baby please be my taboo".
***
Po zakończeniu encore wracałam korytarzem do swojej garderoby, gdy nagle usłyszałam czyiś głos. Odwróciłam się i zobaczyłam dwójkę MC - Jr'a i Bam Bam'a z GOT7.
- Gratulację noona, wspaniały występ. - usłyszałam głos Bam Bam'a, który lekko się skłonił. Za to Jr jedynie się do mnie uśmiechał.
- Komawo sunbae. - uśmiechnęłam się i ukłoniłam.
- Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. - spojrzałam na Jr'a i skinęłam w odpowiedzi.
Oboje się odwrócili i odeszli, więc zrobiłam to samo. Gdy weszłam do garderoby, zatkało mnie. Na przeciwko drzwi stało całe SHINee, trzymając tort z małą figurką przedstawiającą mnie i napisem "Gratulację z okazji pierwszej wygranej!". Dopiero co przestałam płakać, a już do oczu napłynęły mi kolejne łzy.
- Uljima! - Jonghyuna podszedł i objął mnie ramieniem. - Mówiłem wam, że kiedy Onew będzie wybierał tort, to będzie najgorsza decyzja.
- Yah! - wszyscy prócz Jin Ki'ego wybuchli śmiechem.
- Ani! Naprawdę mi się podoba, tylko ... To zbyt dużo emocji.
- Pamiętam naszą pierwszą wygraną. - Key podszedł i przytuliła mnie.
- A pamiętasz jak wtedy ryczałeś? - znów wszyscy zebrani wybuchli śmiechem na słowa Taemina.
- Ke Ke Ke. Bardzo śmieszne. Przecież nie tylko ja płakałem. A Jonghyun?
- Ale ja się do tego przyznaję.
- No właśnie, a ty Ki Bum? Jak się z tego tłumaczyłeś, kiedyś w dormie?
- "To było dawno i nie prawda". - lider i maknae odegrali scenkę i nawet Key zaczął się śmieć.
Później wszyscy członkowie tulili mnie i gratulowali wygranej. Nie obyło się bez sesji zdjęciowej. Jonghyun pomógł mi nawet założyć instagram'a. A moim pierwszym postem, było zdjęcie z całą grupą wraz z tortem i statuetką.
Przez prawię godzinę rozmawialiśmy i śmialiśmy się, aż nadszedł czas na powrót do swoich zajęć. Chłopaki musieli wracać do wytwórni, a ja miałam wolne do końca dnia.
W pomieszczeniu zaczęło robić się już pusto, bo wszystkie torby i ubrania zostały zabrane. Po chwili zostałam sama, ponieważ nie mogłam znaleźć swojego telefonu.
- Gdzie on jest? - podeszłam do kanapy, a później do toaletki.
- Tego szukasz? - w drzwiach stał Minho, a ręku trzymał mój telefon.
- Oppa komawo. - podeszłam do niego i sięgnęłam po moją własność, ale chłopak szybko zabrał rękę. - Oppa! Proszę oddaj mi mój telefon.
- Zrób dla mnie aegyo. - spojrzałam na niego wściekle, ale zobaczyłam tylko chytry uśmieszek na jego twarzy. Kiedy ostatnio tak się z nim "bawiła", przez pół dnia nie mogłam odzyskać czapki.
Z całego SHINee najlepiej dogadywałam się chyba z Minho. Nasze charaktery musiały się do siebie przyciągać, bo tworzyliśmy strasznie zgrany duet. Jeśli chodzi o gry, to nikt nie mógł z nami wygrać. Nawet gotowanie, czy gry sportowe wychodziły mi dobrze w jego towarzystwie, choć z obu rzeczy jestem strasznie słaba.
- Oppa~ Oddaj proszę mój telefon. - zrobiłam słodką minkę, ale chłopak nawet nie opuścił ręki. - Oppa! Oddawaj! - tym razem krzyknęłam, a on wybuchł śmiechem i oddał mi moją własność.
- Nie nadajesz się do robienia aegyo.
- Ale jesteś spostrzegawczy. - już miałam go wyminąć i wyjść, ale zatrzymał mnie, stając w przejściu.
- Chyba nie miałem szansy ci pogratulować?
- Przecież mi już gratulowałeś oppa.
- Nie. Wcale nie. - spojrzałam na niego, ale on szybko schylił się i ucałował mnie w czoło. Gdy znów się wyprostował i spojrzał na mnie z uśmiechem, na moje policzki wypłynął ogromny rumieniec. - Teraz już tak. - odwrócił się i ruszył korytarzem, ale po chwili spojrzał na mnie. - No idziesz? - skinęłam głową i ruszyłam za nim.
- Uljima! - Jonghyuna podszedł i objął mnie ramieniem. - Mówiłem wam, że kiedy Onew będzie wybierał tort, to będzie najgorsza decyzja.
- Yah! - wszyscy prócz Jin Ki'ego wybuchli śmiechem.
- Ani! Naprawdę mi się podoba, tylko ... To zbyt dużo emocji.
- Pamiętam naszą pierwszą wygraną. - Key podszedł i przytuliła mnie.
- A pamiętasz jak wtedy ryczałeś? - znów wszyscy zebrani wybuchli śmiechem na słowa Taemina.
- Ke Ke Ke. Bardzo śmieszne. Przecież nie tylko ja płakałem. A Jonghyun?
- Ale ja się do tego przyznaję.
- No właśnie, a ty Ki Bum? Jak się z tego tłumaczyłeś, kiedyś w dormie?
- "To było dawno i nie prawda". - lider i maknae odegrali scenkę i nawet Key zaczął się śmieć.
Później wszyscy członkowie tulili mnie i gratulowali wygranej. Nie obyło się bez sesji zdjęciowej. Jonghyun pomógł mi nawet założyć instagram'a. A moim pierwszym postem, było zdjęcie z całą grupą wraz z tortem i statuetką.
Przez prawię godzinę rozmawialiśmy i śmialiśmy się, aż nadszedł czas na powrót do swoich zajęć. Chłopaki musieli wracać do wytwórni, a ja miałam wolne do końca dnia.
W pomieszczeniu zaczęło robić się już pusto, bo wszystkie torby i ubrania zostały zabrane. Po chwili zostałam sama, ponieważ nie mogłam znaleźć swojego telefonu.
- Gdzie on jest? - podeszłam do kanapy, a później do toaletki.
- Tego szukasz? - w drzwiach stał Minho, a ręku trzymał mój telefon.
- Oppa komawo. - podeszłam do niego i sięgnęłam po moją własność, ale chłopak szybko zabrał rękę. - Oppa! Proszę oddaj mi mój telefon.
- Zrób dla mnie aegyo. - spojrzałam na niego wściekle, ale zobaczyłam tylko chytry uśmieszek na jego twarzy. Kiedy ostatnio tak się z nim "bawiła", przez pół dnia nie mogłam odzyskać czapki.
Z całego SHINee najlepiej dogadywałam się chyba z Minho. Nasze charaktery musiały się do siebie przyciągać, bo tworzyliśmy strasznie zgrany duet. Jeśli chodzi o gry, to nikt nie mógł z nami wygrać. Nawet gotowanie, czy gry sportowe wychodziły mi dobrze w jego towarzystwie, choć z obu rzeczy jestem strasznie słaba.
- Oppa~ Oddaj proszę mój telefon. - zrobiłam słodką minkę, ale chłopak nawet nie opuścił ręki. - Oppa! Oddawaj! - tym razem krzyknęłam, a on wybuchł śmiechem i oddał mi moją własność.
- Nie nadajesz się do robienia aegyo.
- Ale jesteś spostrzegawczy. - już miałam go wyminąć i wyjść, ale zatrzymał mnie, stając w przejściu.
- Chyba nie miałem szansy ci pogratulować?
- Przecież mi już gratulowałeś oppa.
- Nie. Wcale nie. - spojrzałam na niego, ale on szybko schylił się i ucałował mnie w czoło. Gdy znów się wyprostował i spojrzał na mnie z uśmiechem, na moje policzki wypłynął ogromny rumieniec. - Teraz już tak. - odwrócił się i ruszył korytarzem, ale po chwili spojrzał na mnie. - No idziesz? - skinęłam głową i ruszyłam za nim.

Ajajaj no cudowny! Chcę ciąg dalszy! <3 Kiedy będzie następna część?? *.*
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały. Weny życzę! ;* Hwaiting! ~