niedziela, 10 maja 2015

Suga [BTS] - I Need U


Na początku chciałabym podziękować za pierwszy komentarz i przekroczenie 1500 wyświetleń. To naprawdę wiele znaczy i mam nadzieję, że liczby tę będą się powoli zwiększać. Cieszę się, że ktoś w ogóle tu zagląda i czyta moje scenariusze i opowiadania. 
Ostatnio mam bardzo dużo czasu, więc postanowiłam w końcu coś napisać. Kolejny scenariusz z członkiem BTS. Na dodatek mogę zdradzić, że już niedługo na blog znajdzie się kolejna część opowiadania z Zelo. 

PS. Przypominam, że można składać zamówienia. :)

* Oznacza z czyjej perspektywy opowiadany jest ten fragment.

________ *

       - Widziałaś gdzieś moje buty? - usłyszałam głos Yoongi'ego i nie ruszając się z jego łóżka, wskazałam na stertę brudnych ubrań. Po kilku chwilach poszukiwań chłopak już ubierał swoje ulubione trampki. - A widziałaś gdzieś słuchawki? - sięgnęłam pod poduszkę i rzuciłam je raperowi. Ten złapał je, ale jeden z kabelków uderzył w jego skroń. - Nie możesz wstać i mi ich podać? - spojrzałam na niego, słysząc podniesiony głos.


       - A czy ty nie możesz tu posprzątać?
       - Wiesz dobrze, że jestem zajęty! A ty to co? Siedzisz tu całymi dniami i nic nie robisz!
       - Czy to miało znaczyć, że mam tu sprzątać?! - wstałam i spojrzałam na wściekłego chłopaka. - Pamiętaj, że nie jestem sprzątaczką, tylko twoją dziewczyną! A skoro przeszkadza ci, że tu przychodzę to mogę tego nie robić. - chwyciłam szarą bluzę i ruszyłam do drzwi, niestety potknęłam się, więc spojrzałam na rapera. - Posprzątaj tu! - krzyknęłam i wyszłam do salonu, gdzie reszta zespołu z osłupieniem mi się przyglądała. Nie zwracałam jednak na nich uwagi i szybko wyszłam z ich dormu.

***

       Kłótnie zdarzały się coraz częściej. Zwykła błahostka mogła doprowadzić do zerwania kontaktu na kilka dni. Im więcej się kłóciliśmy, tym więcej zastanawiałam się, czy to dobrze, że jesteśmy razem. 
       Pamiętam nasze pierwsze spotkanie, jakby to było wczoraj. Jeszcze za czasów kiedy Suga był trainee, mój dawny przyjaciel wyprawiał przyjęcie urodzinowe, w jednym z klubów w Seulu. Yoongi siedział przy jednym ze stolików i wyglądał na strasznie znudzonego. Postanowiłam się dosiąść, a że byłam już troszeczkę wstawiona, chłopak odprowadził mnie do domu. Dodając jeszcze moje wymioty w krzakach, wychodzi z tego mało romantyczne pierwsze wrażenie. Ale raper dopilnował bym cała i zdrowa doszła do domu, za co bardzo mu dziękowałam. Następnego dnia byłam strasznie podłamana, przypominając sobie całą tą sytuację, ale chłopak przyszedł do mnie i poprosił o spotkanie. 
       A teraz? Suga miał rację, Codziennie przychodziłam do ich dormu, ale nic tam nie robiłam. Zazwyczaj raper nie miał czasu, by choć na chwilę ze mną porozmawiać. Bywają dni, kiedy dopiero po godzinie zauważa, że jestem w jego pokoju. Czy to w takim razie ma sens?
       Spojrzałam na wyświetlacz telefonu. Była 18:00, a ja sama chodziłam w tą i z powrotem po mieście. 
       - Nie mogę spędzić tak przecież piątkowego wieczoru. - po chwili zastanowienia ruszyłam do jednego z przydrożnych barów. 

 SUGA

      Wściekły wyszedłem z pokoju i usiadłem na kanapie, obok lidera. 
       - Czy ona choć raz nie może zrozumieć, że jestem strasznie zajęty?! - przetarłem twarz dłońmi, próbując choć na chwilę pozbyć się z niej zmęczenia.
       - Ale wiesz, że ona ma rację? - spojrzałem wściekły na Jina, który wyszedł właśnie z łazienki. 
       - Chodzi ci o to, że mam posprzątać? 
       - Chodzi nam o to, że ona jest twoją dziewczyną, a nie sprzątaczką, kucharką, czy służącą. - Namjoon wyłączył telewizor i złapał mnie za ramię, patrząc mi w oczy.
       - _______  jest świetną dziewczyną, nie powinieneś jej tak traktować.
       - Ale jak? Przecież ją kocham. - odchyliłem głowę do tyłu i spojrzałem na sufit. 
       - A kiedy ostatni raz jej to powiedziałeś? - chłopaki mieli rację. ______ była wspaniała. Zawsze roześmiana, wesoła, zabawna. Nigdy nie czułem do kogoś tego samego co do niej. Musiałem z nią porozmawiać. Przeprosić ją. 
       Szybko sięgnąłem po telefon i wystukałem wiadomość. Zerwałem się z kanapy i ruszyłem do pokoju.
       - Co ty robisz? - usłyszałem głos Jimina, którego przed chwilą wymiąłem.
       - Idę sprzątać.

_______

       Piłam właśnie kolejną butelkę piwa, gdy poczułam wibracje telefonu. Szybko przeczytałam wiadomość.
"Czy możesz wrócić? Chciałbym porozmawiać."

       Uśmiechnęłam się pod nosem i wstałam z krzesła. Strasznie kręciło mi się w głowie, ale nie mogłam czekać, musiałam się z nim spotkać. Może gdy pooddycham świeżym powietrzem, trochę wytrzeźwieję. 

***

       Gdy dotarłam na miejsce, czułam się lepiej, ale wciąż kręciło mi się trochę w głowie. Następnym razem tyle nie piję. 
       Zastukałam do drzwi i szybko weszłam do środka. W drodzę do pokoju Yoongi'ego minął mnie V.
       - _______, czy od ciebie czuć alkoholem? - nie odpowiedziałam mu jednak, bo szybko weszłam do pokoju mojego chłopaka. Aż mnie zamurowało, gdy zobaczyłam poskładane ubrania i pościelone łóżko. 
       - Cieszę się, że przyszłaś. - spojrzałam na uśmiechniętego rapera, który stanął przede mną.
       - Czemu chciałeś, żebym przyszła? Widzę, że sam posprzątałeś, po co ci teraz sprzątaczka?
       - Nie jesteś sprzątaczką ________ - chłopak dotknął mojego policzka. - Naprawdę przepraszam. - już miał mnie pocałować, ale zatrzymał swoją twarz kilka centymetrów od mojej.
       - Ty piłaś? - spuściłam wzrok, a chłopak zabrał swoją dłoń z mojej twarzy. - Pytam się, czy piłaś?! - słyszałam jak jego głos nabiera na sile.
       - A jeśli tak to co? - spojrzałam prosto w jego wściekłe oczy.
       - Kto pozwolił ci pić?!
       - Ja sama sobie pozwoliłam! Nie jestem małym dzieckiem!
       - Jesteś normalna! - Suga nie wytrzymał i spoliczkował mnie. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, czy on mnie uderzył? 
       Do moich oczu napłynęły łzy, a zamiast bólu głowy po piciu, czułam teraz narastającą wściekłość wymieszaną ze smutkiem.
       - _________. - spojrzałam na chłopaka, który jak sparaliżowany patrzył na swoją dłoń. Gdy tylko spojrzał na mnie próbował mnie dotknąć, ale ja szybko cofnęłam jego dłoń.
       - Zostaw mnie! - krzyknęłam, a po policzkach popłynęły mi łzy.
       - ________ . Porozmawiamy. - odepchnęłam go od siebie i ruszyłam do drzwi. 
       - Nie mamy o czym już rozmawiać. - wyszłam na korytarz. Gdy tylko reszta zespołu zobaczyła co się dzieje, podbiegli do mnie, by mnie uspokoić. 
       - ________, proszę zaczekaj! Ja nie chciałem. - usłyszałam głos zbliżającego rapera, wyrwałam się od chłopaków i wybiegłam z ich domu. 

SUGA

       - Co tu się dzieje! - usłyszałem wściekły głos Rap Monstera.
       - Ja ... 
       - Co ty zrobiłeś? 
       - Uderzyłem ją. - te słowa nie mogły wydostać się z mojego gardła. Były zbyt obce, by były prawdziwe. Przecież ________ to osoba, którą kocham. Jak mogłem ją uderzyć.
       - Co zrobiłeś? - Jin spojrzał na mnie nie dowierzając własnym uszom.
       - Ja muszę ją dogonić. - ruszyłem w stronę drzwi, ale reszta zespołu mnie zatrzymała. 
       - I co zrobisz? Ona jest teraz w szoku, tak jak ty. Lepiej będzie, jeśli dasz jej trochę odpocząć. - spojrzałem na swoje dłonie i pokiwałem głową na znak, że zrozumiałem słowa lidera. Odwróciłem się i zamknąłem się w swoim pokoju. Opadłem na łóżko i zamknąłem oczy.
       Czy ja naprawdę to zrobiłem?  Czy byłem zdolny do uderzenia dziewczyny? Przecież ________ to najważniejsza kobieta w moim życiu.

***

       Następnego dnia czułem tylko pustkę. Starałem się nie rozmawiać z resztą domowników i wydawało mi się, że oni również mnie unikają. Wszystkie siły mnie opuściły i jedyne czego pragnąłem to telefon od _______.
       Usiadłem na kanapie obok Jimina i V, ale nie zwrócili na mnie najmniejszej uwagi. Nie odrywali wzroku od ekranu telewizora. Próbowałem zrobić to samo,skupiając się na tym nudnym programie rozrywkowym, ale w tym samym momencie poczułem wibracje. Najszybciej jak mogłem wyjąłem telefon z kieszeni i spojrzałem na wyświetlacz.

"________"

        Wcisnąłem zieloną przycisk i przyłożyłem telefon do ucha.
         - _________, to ty? - zobaczyłem jak chłopaki wpatrują się we mnie i wyczekują mojej reakcji.
         - Czy to pan Yoongi? - usłyszałem głos mężczyzny w słuchawce.
         - Kto mówi? Gdzie jest _________? - w pokoju czuć było napiętą atmosferę. Wszyscy z zamartwieniem wpatrywali się we mnie, a ja nie wiedziałem co się, dzieje i czemu jakiś mężczyzna dzwoni z telefonu __________.
         - Jestem dr Jung Som. Przepraszam, ale czy rozmawiam z panem Yoongi? 
         - Tak. Gdzie jest _______?
         - Przykro mi, ale panna _______ trawiła dziś w nocy do szpitala.
         - Jakiego szpitala? Proszę podać adres. Zaraz tam będę. - gdy tylko wypowiedziałem słowo "szpital" reszta zespołu drgnęła.
         - To niemożliwe.
         - Jak to niemożliwe? Proszę podać mi adres szpitala.
         - Przykro mi ale panna _______ nie żyje. Zmarła zaraz po przyjeździe do naszego szpitala...
        Reszty nie usłyszałem, bo upuściłem telefon na ziemie. Chłopaki zebrali się wokół mnie i wyczekiwali mojej odpowiedzi na pytanie, które wisiało w powietrzu. "Co się stało?".
         - ________ - z moich oczu popłynęły łzy. - Nie żyje.

***

        Gdy teraz stoję przed lustrem i patrzę na swoje odbicie, wciąż czuję że ona tu jest. Że stoi obok mnie i mnie dopinguje. Minęły już cztery miesiące, a ja czuję wciąż tą samą pustkę. Pamiętam jak nie mogłem już wytrzymać i przelałem wszystkie te emocje na papier, a gdy menadżer przeczytał tekst od razu zwrócił się do prezesa o nagranie piosenki. I Need U miało być osobistą wiadomością do ________. Moim pożegnaniem. Ale wyszło z tego coś innego. To wiadomość, którą słuchają teraz wszyscy, ale tylko ja i chłopaki wiemy o jej prawdziwym przesłaniu. Tylko my wiemy, kim była dziewczyna z tekstu. Tylko ja wiem o _________. 

     


23 komentarze:

  1. Wspaniały scenariusz *_* Aż się popłakałam XD

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) uwielbiam kpopowe opowiadania, cieszę się, że tu trafiłam. Smutny ten scenariusz, ale lubię takie zakonczenia, więc bardzo mi się spodobał :) Pozdrawiam

    Ann Flo
    http://butterflyyoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Waaa, świetne! Szkoda, że takie krótkie ;-; weny życzę~

    OdpowiedzUsuń
  4. XDD czy można też prosić o takie cuś ze Sugą? XD
    To jest jeden z moich ulubionych scenariuszy xD weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. XDD czy można też prosić o takie cuś ze Sugą? XD
    To jest jeden z moich ulubionych scenariuszy xD weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy jaki czytałam scenariusz... Jeszcze się tak nie popłakałam przy czytaniu jak teraz... Życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja płacze. Rozczuliło mnie. Piękne naprawde cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja płacze. Rozczuliło mnie. Piękne naprawde cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja płacze. Rozczuliło mnie. Piękne naprawde cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super🎉 Chciała bym złożyć zamowienie na scenariusz z BamBam'em z Got7 i z Rap Monster'em z Bangtan Boys

    OdpowiedzUsuń
  12. Popłakałam się..

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny scenariusz ^^ Popłakałam się co prawda, ale to dlatego, że ma taką trochę smutną atmosferę... Mimo wszystko bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny scenariusz ^^ Popłakałam się co prawda, ale to dlatego, że ma taką trochę smutną atmosferę... Mimo wszystko bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Popłakałam się

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojejku, cudowne i wzruszające opowiadanie. Przyznam, że się mega popłakałam..
    Dobra robota!❤

    OdpowiedzUsuń