niedziela, 22 marca 2015

Rap Monster [BTS] - Metamorfoza


Niedawno wstawiłam drugą część Dear My Family, a dziś naszła mnie ochota na krótki scenariusz. Naszła mnie wena i chcę ją wykorzystać w 100%. Chciałabym również bardzo podziękować za tyle odsłon na blogu. I z chęcią chciałabym zobaczyć jakieś komentarze. Więc jeśli macie jakieś pomysły, prośby, poprawki, itp. możecie o tym napisać, a ja będę wtedy bardzo szczęśliwa. :)

      - Annyeong! - ukłoniłam się wchodząc do mieszkania BTS. Stanęłam w zagraconym korytarzu i spojrzałam na porozwalane ubrania i niezidentyfikowane rzeczy, o których pochodzeniu wolałam nie wiedzieć. - Czy wy chodź raz nie możecie utrzymać tu porządku? - spojrzałam na Jungkook'a, który otworzył mi drzwi. 

      - To tylko mały bałagan ________ . - spojrzał na mnie uśmiechnięty.
      - To się nazywa chlew, a nie bałagan Kookie.
      - Oj Noona! Wiesz dobrze, że zbliża się nasz comeback. Nie mamy czasu. 
      - Znajdziesz czas, kiedy nie będziesz mógł znaleźć swojej ulubionej pary bokserek. - zaśmiałam się i po chwili zauważyłam zmianę maknae. Kolor włosów i uczesanie było całkowicie inne niż przy promocji O!RUL8,2?. - Wyglądasz przystojniej! - poczochrałam włosy chłopaka i zaśmiałam się.
       - Noona! Przestań! - wystawiłam raperowi język i ruszyłam do salonu. Pamiętam jak pierwszy raz szłam tym korytarzem. Teraz mogę się z tego śmiać, ale wcześniej ledwo co stałam na nogach oglądając wszystkie rzeczy, które się tu znajdowały. A jak to się stało, że tu trafiłam? 
       - Jak się ma mój kochany, słodki kuzynek? - zaszłam od tyłu i uścisnęłam V.
       - Noona, wiesz że nie lubię jak tak robisz. - cmoknęłam chłopaka w polik. - _______ noona przestań! - choć go to denerwowało, wstał i przytulił mnie. 
       - Czy tylko mi się wydaję, że stylistki nie postarały się w twojej metamorfozie? - zaśmiałam się głośno, a zebrana w salonie reszta grupy, zawtórowała mi.
       - Ha ha ha, ale śmieszne. Nie widziałaś jeszcze swojego chłopaka. - po słowach Taehyung'a, obejrzałam się po pomieszczeniu. Rzeczywiście nie było tylko jednej osoby. 
       - Gdzie jest Namjoon? 
       - Siedzi w pokoju od samego rana. - odpowiedział J-Hope.
       - Czemu? - zdziwiona spojrzałam na chłopaków.
       - Chyba nie za bardzo spodobała mu się jego przemiana. - spojrzałam na Jin'a, który wstał właśnie z podłogi i skierował się do kuchni. 
       - Ścieli go na łyso? - co innego mogło zrazić taką osobę jak Namjoon?
       - Kekekekeke. Oczywiście, że nie. - zaśmiał się Suga. 
       - Idę do niego, bo widzę, że mi nie powiecie. - wystawiłam język do chłopaków i ruszyłam do pokoju lidera. Zapukałam, ale nie słysząc odpowiedzi, weszłam do środka. Zauważyłam, jak Rap Monster leży na łóżku, z słuchawkami na uszach i kapturze narzuconym na głowę. Podeszłam do chłopaka i usiadłam obok.
       - Oppa? - zdjęłam jedną z słuchawek, a chłopak od razu otworzył oczy. - Czemu się ze mną nie przywitałeś?
       - Nie słyszałem, że przyszłaś. - odsunął się trochę, robiąc mi miejsce obok niego. Szybko położyłam się i spojrzałam na twarz rapera. Już chciałam ściągnąć jego kaptur, ale chłopak w ostatniej chwili zatrzymał moją rękę.
       - Oppa, czemu nie mogę zobaczyć twojej nowej fryzury? 
       - Pamiętasz jak mówiłaś, że nie powinienem zmieniać koloru włosów, bo czarny mi pasuje? Kiedy powiedzieli, że chcą je przefarbować zacząłem się z nimi kłócić, ale ostatecznie i tak zmienili kolor. - po tych słowach, chłopak zdjął kaptur, a moim oczom ukazały się prawie białe włosy. Zaczęłam się śmiać.
       - Nie podobają cię się? - Namjoon, już sięgał z powrotem po kaptur, ale powstrzymałam go.
       - Pabo! Jak mogłeś pomyśleć, że nie będziesz mi się podobał, po zmianie fryzury. - znowu śmiejąc się, usiadłam na jego brzuchu i zaczęłam bawić się jego białymi kosmykami. 
       - Chincha? Podobają ci się? - chłopak przyciągnął mnie do siebie bliżej. 
       - Oczywiście oppa! I muszę przyznać, że wyglądasz teraz jeszcze bardziej seksownie. - przygryzłam swoją wargę, a chłopak zrobił to samo. - Nie wiem jak mogłeś tak pomyśleć. - już chciałam zejść z jego torsu, ale chłopak przyciągnął mnie jeszcze bliżej, przez co nasze usta dzieliło jedynie kilka centymetrów. 
        - Myślisz, że cię wypuszczę? - spojrzał na mnie rozbawionym wzrokiem. - Coś czuję, że nie wyjdę stąd jeszcze przez jakiś czas. - po chwili nasze wargi złączyły się w namiętnym pocałunku. Jego ręce wędrowały po moim ciele, a moje nie pozostawały w tyle. Po chwili zdjęłam z niego bluzę, a potem koszulkę i dotknęłam jego nagiego, gorącego torsu. Chłopak miał zrobić to samo, ale w tej samej chwili drzwi od pokoju otworzyły się i stanął w nich V. 
        - Dobra, rozumiem że jesteście parą, ale to obrzydliwe, kiedy moja kuzynka obściskuje się z moim kumplem. 
        - Nie moja wina, że jest taka wspaniała, w odróżnieniu od ciebie. - Rap Monster i ja zaczęliśmy się śmiać z rapera, a z salonu słychać było śmiech reszty domowników.
        - Tak was to śmieszy? Bo mnie nie. A jeśli się nie pospieszysz, to spóźnimy się na spotkanie w wytwórni. A chyba nie chcesz oberwać? Znowu?! - V odwrócił się i zamknął drzwi. W tym samym momencie, Monster spojrzał mi w oczy.
        - Wiesz, że muszę iść skarbie. - kiwnęłam głową i zeszłam z chłopaka siadając obok. - Ale jeśli poczekasz, to kiedy wrócę dokończymy to co zaczęliśmy. - pochwycił moją twarz i przyciągnął do siebie, ponownie łącząc nasze usta w pocałunek. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, Namjoon wstał i ubrał się, przygotowując się do wyjście. Szybko podeszłam i objęłam go od tyłu. Wspięłam się na palce i szepnęłam mu do ucha :
        - Mam nadzieję, że wrócisz bez koszulki. - przygryzłam lekko jego ucho i poczułam jak raper napina się, co robił bardzo często kiedy był podniecony. - A teraz idź, bo się spóźnisz. A kiedy wrócisz, czeka na ciebie niespodzianka. 

6 komentarzy:

  1. Boskie <3 Masz ogromny talen !

    OdpowiedzUsuń
  2. Rap Mon to mój ulubiony członek BTS wiec co byś nie napisala ja będę zachwycona ❤ ale poważnie... Bardzo podoba mi się ta "miniaturka" przedstawiłaś RapMona jako takiego słodkiego i uhg.. Po prostu 100/10 ❤❤
    SuMin 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Blagam ciąg dalszy ;-; *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Grzechem byłoby nie pozostawienie komentarza pod tym scenariuszem.

    Sprawa przedstawia się tak:
    1) Uwielbiam Namjoona ♥
    2) Uwielbiam sposób, w jaki piszesz ♥

    A propo punktu drugiego, najbardziej urzekł mne fakt, że zamiast najczęściej spotykanej narracji w drugiej osobie użyłaś pierwszoosobowej. Uwielbiam Cię za to! Szczerze powiedziawszy, przejadło mi się czytanie "Ty zrobiłaś to, ty zrobiłaś sramto", bleble. >,< A tutaj proszę, nie dość że kochany Namjoonio to jeszcze w takim wydaniu. Chociaż było krótkie, okazało się wystarczające, żebym zakochała się nie tylko w tym shocie ale w ogoóle w Tobie, znaczy w Twoim stylu i twórczości. ♥ Piszesz w taki niesamowicie leciutki i przyjemny, a co najważniejsze łatwy w odbiorze sposób, że wczucie się nie stanowi żadnego wysiłku.

    Tak więc, życzę coraz to większej liczby czytelników, chęci do pisania, wielu pomysłów. Nie mogę życzyć natomiast weny, uważam że jest w życiu zbędna, starajmy się być od niej niezależne~ Tego też Ci życzę :*

    Zostawię może jakieś zamówienie, jak się namyślę nad kimś. Dziękuję~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję~ Naprawdę miło słyszeć tak miłe słowa. Takie drobne rzeczy zachęcają mnie do dalszego pisania, dlatego cieszę się, że komuś się to podoba :*

      Usuń